fbpx
By 16 września 2019 No Comments
Box 1Buzz

Volkswagen stworzy własny system operacyjny. Chce zadbać o prywatność użytkowników

Odkąd zaczęto stosować w samochodach zaawansowane systemy operacyjne bazujące głównie na rozwiązaniach należących do Google, użytkownicy aut zaczęli obawiać się o swoją prywatność. Zdaje się, że Volkswagen wyjdzie naprzeciw tym obawom i stworzy swój własny, który ma sprawić, że użytkownicy nie będą musieli martwić się o to, że ich dane będą trafiać w ręce technologicznych gigantów.

Bruchin Noeka / Unsplash

O tym, że systemy w autach śledzą każdy ruch kierowcy – poczynając od lokalizacji, na nagrywaniu rozmów kończąc – wspominaliśmy już jakiś czas temu. I choć producenci od kilku lat zapewniają, że wszystkie dane są przez nie gromadzone wyłącznie za zgodą użytkownika i w celu poprawy użytkowania samochodu (zbieranie informacji o usterkach), to wciąż nie do końca wiadomo czy dane przetwarza jedynie producent auta, czy również twórca / właściciel systemu. Również z tego względu, jak podaje Volkswagen, postanowił on stworzyć swoje autorskie rozwiązanie.

Przeczytaj również: Twój samochód cię obserwuje. 3 fakty, które zmrożą ci krew w żyłach

Prace Volkswagena nad nowym systemem operacyjnym już trwają

System Vw.os, bo tak będzie się on nazywał, ma zostać w pełni wdrożony w 2025 roku. To krok w stronę uniezależnienia się koncernu od zewnętrznych dostawców, a także chęć uporządkowania panującego dotychczas systemowego chaosu. Do tej pory bowiem, zgodnie z polityką zmarłego w tym roku prezesa rady nadzorczej Ferdynanda Piëcha, każda z marek podlegająca grupie Volkswagen tworzyła i rozwijała systemy na własną rękę, co nie pozwalało na dokładniejsze ich opracowanie. Teraz ma się to zmienić – firma zdecydowała się na stworzenie jednego rozwiązania dla wszystkich aut. Oparte będzie ono o Android AOSP, jednak, jak podkreśla koncern, ma on być jedynie jego podstawą. Volkswagen, według zapewnień, chce dążyć do budowy własnego, niezależnego oprogramowania.

To uniezależnienie się ma, według Christiana Sengera, szefa Departamentu Digital Car i Usług Grupy VW, wpłynąć przede wszystkim na większe bezpieczeństwo danych użytkowników, które ich system będzie zbierać i przetwarzać. Senger podkreśla, że korzystanie z rozwiązań w pełni opartych o Androida, to duże ryzyko ingerencji Google w prywatność kierowców. Jako przykład podaje Volvo, które mimo iż we współpracy z gigantem z Doliny Krzemowej stworzyło świetny, rozbudowany system, to jednocześnie dało mu dostęp do danych posiadaczy jego aut.

Zapewnienia Volkswagena wydają się być dużym ukłonem w stronę prywatności kierowców. Czy pokryją się one z rzeczywistością? Na odpowiedź na to pytanie musimy jeszcze poczekać.

DB