fbpx
By 29 sierpnia 2019 26 kwietnia, 2021 No Comments
Box 1BuzzCultureLifestyle

Najnowsze „kosmiczne” produkcje nominowane do nagród. Musisz je zobaczyć

Fani filmów i seriali o powyższej tematyce mogą już zacząć wyposażać się w zapas popcornu i kilka wolnych wieczorów. Ale mogą to zrobić również ci, którzy nie do końca lubują się w science-fiction. Mamy wrażenie, że po obejrzeniu tych produkcji również przekonacie się, że naprawdę było warto zarwać kilka nocek. Zobaczcie, co szykują dla nas w najbliższym czasie!

Ad Astra / Youtube

Lucy in the Sky. Kosmos z kobiecej perspektywy

Po wieloletniej misji kosmicznej Lucy Cola (Natalie Portman), wraca wreszcie na ziemię. I nie potrafi poradzić sobie z otaczającą ją rzeczywistością, która zaczyna wydawać się dla niej obca. Dodatkowo przytłacza ją to, że Mark Goodwin (John Hamm), również astronauta, do którego zaczęła żywić uczucia, wdaje się w romans z inną kobietą. To powoduje, że kobieta zaczyna tracić nad sobą kontrolę. Zaczyna jej się wydawać, że jedynym miejscem w którym cokolwiek ma sens, jest kosmos i dąży do tego, by tam wrócić. Dzieło Noaha Hawleya luźno nawiązuje do historii Lisy Nowak – astronautki, która załamuje się po nieudanym romansie z kolegą po fachu – Billem Offeleinem i próbuje uprowadzić jego nową partnerkę, Colley Shipman. Wiele wskazuje jednak na to, że reżyser pójdzie w trochę inną stronę, a romans głównej bohaterki będzie tylko jednym z wątków.

Biorąc pod uwagę powyższe, film ma szansę spodobać się nie tylko fanom kosmicznych podróży i szeroko pojętego science-ficion, ale i szerszej publiczności. Premiera filmu już 4 października!

Ad Astra. Czyli Brad Pitt wysłany w przestworza

Film w reżyserii Jamesa Graya uważa się za mocnego konkurenta Lucy in the Sky do najbardziej prestiżowych nagród. Ad Astra przedstawia historię Roya McBride’a (Brad Pitt), który postanawia wybrać się w kosmiczną podróż w poszukiwaniu swojego ojca Clifforda (Tommy Lee Jones), który 20 lat wcześniej udaje się na Neptuna, aby zbadać, czy istnieje na nim życie i przepada bez wieści. Wędrówka okaże się dla bohatera sporym doświadczeniem, gdyż dzięki niej odkryje sekrety, które postawią sens ludzkiej egzystencji oraz miejsce człowieka we wszechświecie pod znakiem zapytania.

Reżyser podkreśla, że jego najnowsza produkcja będzie połączeniem „Odysei kosmicznej”, „Dnia Apokalipsy” oraz powieści Josepha Conrada – „Jądra ciemności”. Ta mieszanka zapowiada się naprawdę ciekawie. Patrząc na bardzo udany zwiastun, dobrą obsadę aktorską i odpowiedzialną za produkcję ekipę, m.in. Hoyte Van Hoytema – operatora pracującego przy Interstellar – możemy spodziewać się naprawdę udanego filmu.

Ad Astra swoją światową premierę będzie mieć już dziś, a Polsce 20 września.

DB